Zbliżająca się zima to czas narciarskich eskapad i górskich tras biegowych, gdzie możecie niezależnie od pogody i ilości śniegu w województwie śląskim, zawsze znajdziecie go w Beskidach!

Wypady turystyczne w Beskidy były popularne już w XIX wieku. Wtedy to w 1883 roku założona została pierwsza organizacja turystyczna w Beskidach „Beskidenverein”. Celem organizacji było znakowanie głównych szlaków turystycznych w Beskidach oraz budowa schronisk. Dzięki dynamicznym działaniom Beskidenverein już na przełomie XIX i XX w. wybudowano 9 schronisk, m.in. na Czantorii oraz oznakowano większość szlaków w Beskidach.

Powstałe w Cieszynie Polskie Towarzystwo Turystyczne „Beskid” również rozwijało turystykę górską wydając szczegółowy przewodnik po Beskidach oraz mapy w języku polskim. Również Towarzystwo Turystyczne „Beskid” zakładało schroniska turystyczne, z których pierwszym było schronisko na Ropiczce w 1913 roku.

Jak widzimy wyraźnie, historia turystyki w Beskidach to ponad 100 lat historii i działalności towarzystw i stowarzyszeń. Dziś podróżując w zimowe Beskidy możemy szaleć na stokach w okolicach Węgierskiej Górki, Rajczy, Zwardonia, czy Milówki.

Wybierzcie transport kolejowy, podróżując linią S5 do Rajczy, skąd możecie wyruszyć górskimi szlakami w stronę Jaworzyny i schroniska na Przegibku. Trasę polecamy do jazdy na nartach śladowych oraz na biegówkach. Podobnie, jeżeli zechcecie podróżować dalej, w stronę Wielkiej Raczy!

Stoki narciarskie znajdziecie tuż obok w Zwardoniu, gdzie równocześnie możecie wybrać się na krótki wypad na Słowację, aby szusować po tamtejszych trasach. W okolicach Zwardonia znajdziecie kilkanaście stoków oraz trasy turystyczne prowadzące w stronę Wielkiej Raczy.

Wysiadając w okolicach Węgierskiej Górki, możecie ruszyć na długą i wymagającą trasę w stronę Baraniej Góry. Skąd zjeżdżając w kierunku Kubalonki traficie na profesjonalne trasy biegowe. Znajdziecie tam kilka tras biegowych o różnym poziomie trudności, dobrze naśnieżonych, będących centrum narciarstwa biegowego w Beskidzie Śląskim. Wracając w stronę Węgierskiej Górki, warto zatrzymać się na odpoczynek w Istebnej, gdzie z całą pewnością poznacie regionalne tradycje, beskidzką kuchnię oraz wytwarzane w nieodległym Koniakowie koronki.